Pomysł na Wakacyjne Trendy powstał na jednym z wyjazdów.

Podróże są pasją moją i męża. Pomyśleliśmy, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie bloga, na którym opisywałabym nasze wojaże i turystyczne przeżycia, które, być może ułatwiłyby czytelnikom podjęcie decyzji „gdzie lecieć na wakacje”.

Następnie, blog przerodził się w fanpage, na którym umieszczam wszelkie turystyczne ciekawostki, dzielę się doświadczeniem, udzielam porad, umieszczam zdjęcia nasze i przyjaciół z różnych zakątków świata, opisując dany kierunek.

Wakacyjne Trendy są skierowane zarówno do wytrawnych podróżników jak i osób zwiedzających świat, siedząc wygodnie w fotelu.

Satysfakcja z prowadzenia fanpage jest ogromna. Mimo, że jest to hobby, codziennie staram się nie zaniedbywać naszych odbiorców i umieszczam interesujące posty.

Kierując się mottem „Don’t dream your life, live your dreams”, gorąco zachęcam do podróżowania, poznawania, smakowania. Świat jest piękny i warto go odkrywać.

Mąż wspiera mnie w każdej decyzji i pomyśle. Na „Wakacyjnych Trendach” pełni funkcję redaktora naczelnego, krytyka, cenzora. Jest wspaniałym człowiekiem, który sprawia, że każdy kolejny wyjazd staje się cudownym rodzinnym wspomnieniem…i wracając z jednej podróży, po cichu marzę już o kolejnej.

7

Santorini…

Podróży, które zapadły w pamięć było wiele, jednak najwięcej emocji wzbudza pobyt na Santorini.
Tę grecką wyspę mogę określić jednym słowem – bajka.Białe domki, idealnie wkomponowane w krajobraz, błękit nieba zlewający się z morzem, lokalne knajpki z przepysznym jedzeniem, sklepiki z rękodziełem, kręte, romantyczne uliczki, przemili Grecy oraz doskonała słoneczna pogoda.
A hotele… znaleźć tu można prawdziwe wakacyjne perełki. My trafiliśmy do hotelu, którego próżno szukać w Google, z niewielką ilością pokoi, które nie mają numerów, tylko unikatowe nazwy. Nasz pokój  nosił nazwę „Selinofos” co oznacza „Światło księżyca”.
Hotel tylko dla dorosłych, z małym basenem w kształcie łzy. Przy basenie, gdzie było jedynie kilka leżaków, ludzie mówili do siebie szeptem, aby nie zakłócać pozostałym odpoczynku. Takiej ciszy nie spotkałam w żadnym hotelu na świecie.
…reasumując, Santorini jest punktem na mapie, który obowiązkowo trzeba zaliczyć!

Rozmowa z Agnieszka Nigmatulin – Wakacyjne Trendy

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

4 × four =