Moje córki w marcu wylądowały w szpitalu. Obie na zapalenie płuc. W szpitalu jest tzw. sala zabaw, wyposażona w kilka zmechaconych i starych już maskotek. Pomyślałam, że mogłabym sama coś wydziergać i obdarować oddział dziecięcy i tu się zaczęły schody. Dzwoniłam do szpitala przez długi czas. Wciąż łączono mnie z kimś innym, wciąż podawano nowe kontakty. Zrezygnowałam, ponieważ nie odnosiło to pożądanego skutku.
Zaczęłam szukać informacji w Internecie na temat wymogów w szpitalu i czy w ogóle można podarować zabawki. W ten sposób trafiłam na bloga Gosi Tujakowskiej, która mieszka w Danii i napisała o tym post.

Stamtąd trafiłam na główną stronę duńską.
To Dania zapoczątkowała akcję, która dotarła już do Hiszpanii i Ukrainy.
Niestety Dania nie odpisywała, Gosia się nie odzywała i już chciałam porzucić pomysł kontynuacji grupy w Polsce, gdy nagle trafiłam na post, na jednej z grup, gdzie odezwała się koleżanka lekarki pracującej w Kielcach, na oddziale noworodków. To Marta Tomaszewska poprosiła o wydzierganie kilku ośmiorniczek. Nie zastanawiałam się ani chwili.

osm
Ośmiorniczki dla wcześniaków

Zgłosiłam się do Marty i założyłam grupę. W ciągu dwóch tygodni zgłosiło się ponad 130 dziewczyn chętnych dziergać maskotki. W tej chwili szpital w Kielcach jest zaopatrzony, wysyłamy ostatnie sztuki do Opola i „bierzemy się” za Rudę Śląską, która już stoi w kolejce. Niestety w Polsce akcja jest mało znana, więc szukam wszystkich chętnych do wzięcia udziału.

Poszukiwane są osoby pracujące w szpitalu. Chcemy przesłać ośmiorniczki do wszystkich szpitali w Polsce – sama napisałam już dziesiątki maili, niestety nadal są nieodczytane lub brak jest odpowiedzi, należy się kontaktować z dyrektorami placówek, co często jest trudne i wymaga wiele wysiłku i czasu – Joanna Kmieć Kubiak

A jak to się zaczęło w Opolu?

Rozmawiając z moimi klientkami, stwierdziłyśmy, że fajnie byłoby się spotykać, żeby razem rozwijać naszą pasję, jaką jest dzierganie. Druty czy szydełko, wszystko jedno, byle razem się spotkać. Ot takie babskie spotkania przy kawie i ciastku, żeby pogadać, poplotkować i poznać osoby o podobnym zainteresowaniach. Dla mnie, indywidualnie spotkania z moimi klientkami, były często niezwykle inspirujące. Na jednym ze spotkań padła propozycja, by użyć naszych umiejętności, by zrobić coś dla innych. Początkowo, miały to być małe maskotki dla lokalnych domów dziecka lub pogotowia opiekuńczego.

Podczas wizyty jednej z dziewczyn, dowiedziałam się o akcji z ośmiorniczkami. Przeszukałam Internet, znalazłam grupę na Facebooku (Ośmiorniczki dla wcześniaków- grupa założona przez Joanna Kmieć Kubiak) i stwierdziłam, że można zaangażować w to też nasz szpital. Okazało się, że zanim nawiązałam kontakt, już ktoś go zgłosił do akcji i tak to się zaczęło.

Teraz mamy już zdeklarowanych 8 osób, które ostro wzięły się za dzierganie. Ciągle dołączają nowe – Kasia Łęczycka.

13227879_10209331858603464_1783375186_n
Klub Dziergoholiczki Opole

Dlaczego to robimy?

Wspólne dzierganie to fajny sposób na spędzanie razem czasu. Z dala od dzieci, obiadu i innych codziennych obowiązków. Kilka godzin relaksu, raz w miesiącu.

Kiedy spytałam dziewczyn, dlaczego to robią, odpowiedziały, że fajnie użyć swoich umiejętności, by zrobić coś dla innych. Akcja nie wymaga dużego nakładu finansowego,  motek włóczki to parę złotych, a dla rodziców maluszków i dla samych dzieci, to sympatyczna pamiątka i otucha na te trudne dni.

Dlaczego właśnie ośmiorniczki, a nie inne maskotki?

Podobno macki ośmiornicy przypominają wcześniakom pępowinę mamy. Miętoląc sobie te macki, dzieci czują się bezpieczniej i lepiej się rozwijają. Zostawiają też spokoju kabelki aparatur, które często przypięte są do maluszków.

Gdzie znaleźć informacje?

O lokalnej akcji w Opolu, w grupie Klub Dziergoholiczek

O akcji ogólnopolskiej na grupie Ośmiorniczki dla Wcześniaków.

13248346_1557546987879659_1279306744994516266_oWytyczne dotyczące robienia ośmiorniczek:

Muszą być one zrobione wyłącznie z bawełny, która może być prana w 60 stopniach. Cienkie włókna akrylu mogą być szkodliwe dla wcześniaków, ponieważ akryl ma małe mikrowłoski, które mogą uszkodzić aparaturę oraz podrażnić drogi oddechowe maluchów.

Przed włożeniem wypełnienia, należy je włożyć do przezroczystej skarpetki, tak by wypełnienie nie wydostało się na zewnątrz.

Jeśli chcesz dołączyć do akcji zgłoś się na grupie Klub Dziergoholiczek. Gotowe ośmiorniczki można przynieść do sklepu Szydło przy ul. Reymonta 23 (stary Ruski Targ) w Opolu.


 

Jeśli chciałbyś wesprzeć wspaniałe kobiety, które poświęcają swój czas i umiejętności, zakup włóczkę w sklepie SZYDŁO i pozostaw ją dla dziergających.

Ośmiorniczki dla wcześniaków szukają  chętnych do dziergania. Maskotki są szydełkowane z włóczki antyalergicznej, 100%bawełna – przed wydaniem, są prane w szpitalach i pakowane osobno z dołączoną ulotką – każde dziecko otrzymuje swoja ośmiorniczkę, z którą wychodzi ze szpitala- Joanna Kmieć.

Autorem logo i ulotek jest pracownia „ale pomysł”.

Rozmowa z Joanną Kmieć Kubiak – oficjalnym inicjatorem i organizatorem akcji w Polsce – w porozumieniu z Danią, oraz Kasią Łęczycką, inicjatorką akcji w Opolu.

Linki:

 

3 KOMENTARZE

  1. Inicjatywa świetna! Szkoda tylko , że wszelkie informacje jak to cacko zrobić są na fb. Ja konta nie posiadam i dla mnie to jest problem, bo również chciałabym skorzystać ze schematu jak zrobić ośmiorniczkę. Może któraś dziergoholiczka nagrałaby tutorial i wrzuciła na yt? Widziałam po ang i hiszp, ale wielkość i wygląd nie jest taki jak wymagane. Jakieś podpowiedzi, gdzie mogłabym uderzyć? pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

4 + seventeen =