Opole, miasto przedsiębiorczych kobiet można powiedzieć…

Energiczne, pomysłowe, kobiety sukcesu, które wiedzą, czego chcą.

Angelika, mama dwuletniego Leonka wciąż zastanawiała się jak połączyć pasję z pracą. Dzięki wsparciu męża, który jest dla niej „osobistym” trenerem motywacyjnym, zbliża się do momentu, gdy jej plany zostaną osiągnięte. Choć jak twierdzi, widząc swojego syna we własnych „uszytkach” nic więcej nie potrzebuje.

Szycie zaczęło się pewnego gorącego letniego dnia, kiedy to stwierdziłam, że wszystkie krótkie spodenki, w których Leon mógłby chodzić, są na niego po prostu za duże. Wykroiłam, zszyłam i okazało się, że z jednych letnich spodenek zrobiło się kilka! I to pasujące, nie za długie, nie za krótkie, nieściskające brzuszka. Po prostu idealne, nasze! – odpowiada Angelika

Edycja przy użyciu Lumia Selfie

Dlaczego Leo Handmade?

Bo kiedy zaczęłam szyć saszetki, czapki, bluzy, spodnie i inne, szyłam tylko dla Leona. Nie wyobrażałam sobie innej nazwy. To wszystko dla niego i dzięki niemu. To on sprawia, że siadam przy maszynie. Jest moją największą motywacją.

Sama strona o Leo Handmade powstała poprzez zainteresowanie innych osób i pytań, czy mogę pokazać, co uszyłam. Dzięki fanpage’owi jest o wiele łatwiej. Aktualnie poszerzam swoje wyroby o ręcznie malowane napisy i wzory na ubraniach. Mam nadzieję, że sam pomysł się spodoba i przyjmie.

WP_20151217_10_17_09_Pro 1

Relaks..

Szycie sprawia mi przyjemność, jest oderwaniem od codzienności. Tutaj na wszystko pracuję sama. Na kształt, na to, z czego coś jest zrobione, na efekt końcowy. Największą nagrodą za poświęcony temu czas i niejedno zdenerwowanie przy maszynie (wiadomo, złośliwość rzeczy martwych) jest syn w ubrankach, które sama stworzyłam. Tutaj nie ma linii produkcyjnej, taśmowej. Każda rzecz jest jedna jedyna, niepowtarzalna i chyba to najbardziej cieszy w tym domowym zajęciu.

Angelika jest bardzo energiczną i pracowitą projektantką, żoną, mamą, która przestrzega zasady: Jeśli masz coś zrobić, zrób to teraz! I nie używa słów: nie umiem, nie dam rady.

Wystarczy chcieć…

 

Rozmowa z Angeliką Szulc –Leo Handmade

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

three × 3 =