1. In vitro oddziela zapłodnienie od aktu małżeńskiego.

Rozumiem, że w tym znaczeniu aktem małżeńskim nazywamy stosunek seksualny, którego owocem jest poczęcie dziecka. Faktycznie w związku z leczeniem pary, w dniu punkcji nie zaleca się odbywania stosunków płciowych, a zapłodnienie komórki jajowej odbywa się w laboratorium.
Decydując się na techniki wspomaganego rozrodu, czyli leczenie niepłodności zgodnie ze obecną wiedzą i standardami medycznymi, para daje wyraz swojej determinacji, aby ich rodzina była pełna tzn. składała się również z dzieci.
Należy też tutaj zaznaczyć, że nawet adopcja nie rozwiązuje wszystkich problemów niepłodnej pary. Przede wszystkim nie daje możliwości przekazania genów, czyli cech pokoleń charakterystycznych dla danej rodziny tzn. nie daje poczucia ciągłości genealogicznej. Dla niektórych osób jest to bardzo istotne i stanowi problem nie do pokonania w inny sposób.

2. In vitro wspomaga działanie na rzecz np. par homoseksualnych czy samotnych, które mogą tym samym starać się o dziecko.

Tak, to prawda.
Jest to pytanie, na które każdy sam powinien sobie odpowiedzieć: czy taką ewentualność dopuszcza. I czy na pewno mamy moralne prawo zakazywać innym prawa do posiadania dzieci.
Obecnie każde państwo, czy społeczeństwo wprowadza regulacje prawne sankcjonujące taką możliwość lub nie (najczęściej w wyniku ogólnokrajowego referendum). Dopuszczalne jest to np. w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii.

odpieramy_mity_dotyczace_inVitro_05

3. In vitro umożliwia narodziny dziecka posiadającego „trzech rodziców” – dawcę spermy, dawczynię komórki jajowej i nosicielkę. Nosicielka jest często traktowana przedmiotowo – jej ciało jest wynajmowane za opłatą.

Tak, jest to możliwe.
Natomiast w Polsce praktyki dotyczące surogatek (matki zastępczej) są bezprawne i karalne, ale np. w niektórych stanach USA prawnie dopuszczalne.

4. Metoda in vitro umożliwia daleko posuniętą selekcję genetyczną.

Proszę pamiętać, że techniki wspomaganego rozrodu są procedurą medyczną i służą leczeniu. Można je jedynie stosować w celu sprawdzania czy zarodek jest zdrowy u par, u których występuje nosicielstwo genetyczne chorób, które prowadzą do śmierci płodu czy dziecka.

odpieramy_mity_dotyczace_inVitro_04

5. Dziecko staje się tu przedmiotem, mówi się o „prawie” do jego „posiadania”, zapominając o jego człowieczeństwie.

Pary, które mają problem z zajściem w ciąże nierzadko odczuwają głęboką porażkę życiową z tego powodu. Często tylko dzięki in vitro kobiety mogą być w ciąży, czy cieszyć się z macierzyństwa. Są to jak najbardziej świadomi rodzice, którzy przygotowują się do przyjścia na świat dziecka pod okiem specjalistów, także psychologów.
Powyższe pytanie należałoby zadać rodzinom, w których dzieci są poniżane fizycznie i psychicznie.

odpieramy_mity_dotyczace_inVitro_01

6. Embriony ludzkie są traktowane przez medyków przedmiotowo. Niekiedy się je zamraża lub prowadzi na nich eksperymenty.

Embriony są traktowane przez embriologów i lekarzy z całym należnym szacunkiem dla życia ludzkiego!
Zamraża się tyko zarodki (właściwe określenie to kriokonserwacja metodą witryfikacji), które się rozwijają. Następnie zarodki podaje się w późniejszym czasie do jamy macicy, żeby nie narażać kobiety na ciąże mnogie, czy ryzyko zespołu hiperstymulacji, ( który rozwija się przy wysokich stężeniach estradiolu a czynnikiem sprawczym są hormony gonadotropiny kosmówkowej, który pojawia się w ciąży). Według danych naukowych wynika, że więcej ciąż i porodów jest po podaniu do jamy macicy zarodków po witryfikacji. Dzieje się tak, dlatego, że embrion podaje się kobiecie w trakcie jej naturalnego cyklu owulacyjnego, bez nadmiernej stymulacji hormonalnej. Jest to dowód na to, że tzw. zamrażanie zarodków nie jest szkodliwe dla przyszłych pokoleń (prace naukowe to potwierdzają).
Nie prowadzi się na embrionach eksperymentów, gdyż nie jest to ani etyczne, ani prawnie dozwolone.

7. W zwyczajnej praktyce zapłodnienia w probówce, nie wszystkie embriony zostają przeniesione do łona matki; niektóre zostają zniszczone.

Nie niszczy się embrionów!!!
Nie ze wszystkich zapłodnionych komórek jajowych rozwijają się zarodki. Nawet w warunkach naturalnych tylko 20% zarodków zagnieżdża się w jamie macicy. Część z nich po prostu obumiera. Tylko żywe embriony są przenoszone do jamy macicy, natomiast pozostałe podaje się witryfikacji, czyli przechowuje się w ciekłym azocie.

odpieramy_mity_dotyczace_inVitro_03

8. In vitro bywa przedstawiane, jako metoda leczenia bezpłodności. To tylko metoda obejścia skutków niepłodności, pozostająca bez wpływu na niemożliwość spłodzenia dziecka normalną drogą.

In vitro jest metodą leczenia niepłodności choćby, dlatego, że pozwala kobiecie być w ciąży i cieszyć się dzieckiem. Proszę pamiętać, że nie wszystkie metody leczenia pozwalają na pełny powrót narządów do stanu sprzed utraty zdrowia. Na przykład: amputacja kończyn czy transplantacja narządów też wymaga ciągłego pobierania leków i nie daje gwarancji pełnego powrotu do zdrowia.
Kiedyś Kościół Katolicki był przeciwny transfuzjologii czy transplantacji, także należy żywić nadzieje, że i w kwestii zastosowania technik wspomaganego rozrodu stanowisko hierarchów katolickich z czasem ulegnie zmianie.

9. Wiele badań naukowych ukazuje, że dzieci poczęte metodą in vitro są częściej chore. Częstsze u nich są hospitalizacje, przypadki porażenia mózgowego, a także problemy rozwojowe i psychologiczne.

Dzięki metodzie zapłodnienie pozaustrojowego urodziło się już ponad sześć milionów ludzi na święcie, a najstarsze ma już 37 lat i urodziła dwójkę dzieci poczętych już w sposób naturalny. Obecnie szacuje się, że corocznie dzięki metodzie wspomaganego rozrodu przychodzi na świat ponad 400 tysięcy noworodków (najwięcej w Chinach i Indiach).
Według doniesień naukowych zarówno amerykańskich (ASRM-Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu) jak i europejskich (ESHRE-Europejskiego Towarzystwa Rozrodczości Człowieka i Embriologii) nie ma statystycznie istotnych różnic między ilością wad wrodzonych, zachorowaniami i osiągnięciami szkolnymi u dzieci urodzonych dzięki metodzie in vitro jak i poczętych naturalnie.
Generalnie chciałbym podkreślić fakt, że tak naprawdę nie ma merytorycznej dyskusji o in vitro ze środowiskiem katolickim. Jest to raczej okopywanie się hierarchów katolickich za swoimi przekonaniami i narosłymi fobiami w stosunku do in vitro, najczęściej niepodpartymi żadnymi dowodami naukowymi. Negowana jest nawet zasadność stosowania technik wspomaganego rozrodu, za którą przecież jej twórca Robert Geoffrey Edwards otrzymał w 2010 roku nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

Wywiad z Dr Markiem Tomalą – Centrum Diagnostyki Ginekologiczno- Położniczej

Poprzedni artykułUstawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego
Następny artykułBezpłatne porady prawne w Opolu