Szukając alternatywnych miejsc spędzania czasu, miałyśmy okazję przetestować Chatę Zagadek.

Chata Zagadek składa się z trzech pokoi. Psychiatryka, Czerwonej Strefy i Galeonu. Każdy z tych pokoi jest zupełnie inny i ma inny stopień trudności. Niektóre są straszne, inne zabawne.

Do pokoju wchodzisz na 60 minut, w tym czasie Twoim zadaniem jest odszukać wskazówki, które pomogą Ci w wydostaniu się z pokoju.

galeon

GALEON – to pokój w klimacie pirackim. Samo wnętrze i muzyka, którą słyszymy w tle, sprawia, że czujemy się jak na pokładzie Czarnej Perły słynnego Pirata Jacka Sparrowa. Pomiędzy kielichami, kotwicami szukamy wskazówek,  prowadzących do rozwiązania kolejnych zagadek, które ostatecznie pomogą nam w wydostaniu się z pokoju. Ola, 10-letnia dziewczynka była zachwycona. Otwierała kolejne kłódki, łączyła fakty, biegała po pokoju, szukając wskazówek. Z rodzicami, wyszła z pokoju już po 43 minutach. Nie mogła się doczekać, kiedy opowie o nim swojej przyjaciółce. W skali od 1 do 10 oceniła go na 50.

Galeon to świetny pomysł na niezwykłe urodziny dla dzieci lub też spędzenie czasu z rodzicami.

chata

CZERWONA STREFA – Z Medal of Honor czy gry Battlefield przenosisz się do świata realnego, masz 60 minut, aby wydostać się z pokoju, w którym wciąż wydawane są rozkazy. Nie będziesz miał problemu z wyjściem, jeśli jesteś uważny i dobrze planujesz. Postępuj zgodnie ze wskazówkami. Czytaj mapy, bądź odważny, a na pewno się wydostaniesz.

Pokój, w którym można zorganizować imprezę integracyjną, tu natychmiast wchodzisz w rolę przywódcy lub szeregowca.

Napięcie rośnie, gdy z głośników dobiega muzyka rodem z obozu dla jeńców wojennych. Rozglądam się dookoła i nie rozumiem, dlaczego się tu znalazłam. Do czego służą te urządzenia? Czytam zdania na głos, jeszcze raz, ponownie, nic nie rozumiem, powtórz. Dociera do mnie sens treści, gdy spoglądam w lewo. To musi mieć jakieś znaczenie! Tam muszę szukać. Chyba. A co jeśli nie znajdę. Już 12 minut za mną. Jakiś ciąg cyfr, symbole, dawno zapomniane i nieużywane słowa. Lekcja historii z pierwszej liceum się kłania. Wytężam umysł. Kojarzę! Ekipa pracuje razem nad rozwiązaniem zagadki i wtedy zaskakująco szybko łączymy fakty w jedną całość. Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałam? Czy ona wie więcej ode mnie? Teraz się wykażę, to moja szansa! Staram się myśleć technicznie jak facet. Przydałby się mężczyzna w ekipie, ale babki więcej rozkminiają, zabawa dłużej trwa. Po pierwszej zagadce już znamy schemat, ale to tylko z pozoru ułatwia znalezienie się na dobrej ścieżce. Matma? W takim momencie? Błagam! 15 minut do końca, nie damy rady… A jednak współpraca czterech wspaniałych myślicielek zaowocowała kluczem do drzwi -Magda O.

Tutaj czas płynie szybko, bo jest się zupełnie skupionym nad rozwiązaniami prowadzącymi do wyjścia, a dodatkowo dobry klimat wprowadza lecąca w tle muzyka. Zabrakło mi tutaj może dreszczyku emocji, ale myślę, że właśnie od tego jest pokój Psychiatryk. Osoby o ścisłym umyśle powinny być zachwycone. moja ocena 4/5 – Magda W.

psychiatrykPSYCHIATRYK – Miejsce dla ludzi odważnych i zdystansowanych. Kiedy wchodzisz do pokoju natychmiast przychodzi Ci na myśl słowo „lobotomia”. Wczuwasz się w atmosferę, która wywołuje w tobie dziwne napięcie i chęć natychmiastowego uwolnienia z pokoju. Jak w pozostałych masz na to 60 minut. Pokój jest świetnym miejscem na organizację niecodziennego kawalerskiego, panieńskiego czy też spotkania przyjaciół.

Wchodząc po raz pierwszy do Psychiatryka, nie wiadomo od czego zacząć, co mnie czeka i jak się uwolnić. Po kilku chwilach pozornie spokojnej obserwacji otoczenia umysł zaczyna ogarniać pomieszczenie. Zauważam przedmioty, wskazówki, szukam rozwiązania, ale poziom adrenaliny rośnie. Wydaje mi się, że wpadłam na trop, ale zagadka okazuje się bardziej skomplikowana. Staram się uspokoić i myśleć przytomnie, ale zegar tyka, a reszta ekipy biega chaotycznie po pokoju. Najpewniej czują to, co ja! Przyćmiony blask starej lampy szpitalnej i mroczna muzyka w tle sprawiają, że łańcuch wokół mojej kostki zaciska się mocniej… Czy uda nam się wypracować wspólnie rozwiązanie zagadek, odnaleźć klucz i
uwolnić się z tego koszmaru? Drzwi otwarte a łańcuch wciąż na mojej nodze!
Nie warto oszukiwać, ekipa już wychodzi z pokoju a ja nie… poproszę o
wskazówkę ! Cisza…… Magda

Pokój jest mniej logiczny od Czerwonej Strefy, dzięki temu budzi więcej emocji, na tyle, że wracając do domu, chciałam wszystkie przeżycia opisać mężowi, ale nie mogłam, bo….bardzo chcę sprawić jemu prezent w postaci wejścia do Chaty Zagadek, a gdy zdradzę szczegóły nie będzie miał takiej frajdy jak ja:) Plus za odwagę dla właścicieli za wpuszczenie samych kobiet do pokoju, co groziło jego zdemolowaniem:) moja ocena 5/5 – Magda O.

Pomysł super! Szczególnie podobało mi się stopniowanie napięcia, kiedy na samym początku każda z nas wchodziła pojedynczo i nie wiedziała, co ją czeka. Sam pokój zmroził mi krew w żyłach, poczułam się jak na planie filmu „Piła”. Wystrój, natężenie światła i muzyka potęgowały uczucie grozy i napięcia. Uciekający czas motywował do kreatywnego szukania poukrywanych wskazówek i rozwiązywania zadań.- Justyna

Chata zagadek to świetna atrakcja dla wszystkich, którzy lubią główkować i szukają pomysłów na ciekawe spędzenie czasu w długie zimowe wieczory.

Doskonały prezent zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Tutaj dowiesz się więcej o terminach i cenach.

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

ten + seven =