Masz mieszkanie w Opolu, ale coraz częściej myślisz o własnym domu, ogrodzie i większej przestrzeni dla dzieci?
To marzenie wielu rodzin. Szczególnie tych, którzy sami wychowywali się w domu i dobrze pamiętają, jak wyglądało dzieciństwo z ogrodem, podwórkiem i większą swobodą.
Kiedy dziś mieszkają w bloku, często zaczynają tęsknić za czymś, co sami znają z dzieciństwa.
Za możliwością wypuszczenia dziecka do ogrodu.
Za miejscem na rowery, trampolinę czy piłkę.
Za śniadaniem na tarasie w letni poranek.
Za większą przestrzenią, w której każde dziecko może mieć swój własny kąt.
Ale przeprowadzka z mieszkania do domu, szczególnie z dziećmi, to decyzja, którą warto dobrze przemyśleć.
Nie tylko pod kątem metrażu, ceny czy wielkości działki.
Przede wszystkim pod kątem tego, jak będzie wyglądało Wasze codzienne życie.
Dom daje dzieciom przestrzeń. I to jest ogromna wartość
Kiedy szukam domu dla rodziny, bardzo często widzę, jak rodzice wyobrażają sobie życie po przeprowadzce.
Dzieci będą mogły wyjść do ogrodu.
Będą mieć więcej miejsca do zabawy.
Latem można będzie rozstawić basen, zimą ulepić bałwana, a w weekend po prostu wyjść na zewnątrz bez konieczności pakowania całej rodziny do samochodu.
Dla wielu rodzin to właśnie przestrzeń jest największą zaletą domu.
Szczególnie dla tych, którzy sami wychowywali się w domach i pamiętają tę swobodę.
Ale rodzice, którzy mają dzieci, zwykle bardzo szybko zaczynają zadawać kolejne pytanie:
„A co będzie za kilka lat?”
I właśnie wtedy zaczyna się najważniejsza część poszukiwań.
Nie patrz tylko na to, gdzie dziecko chodzi dziś
Jeżeli masz małe dziecko, naturalne jest, że podczas oglądania domu interesuje Cię przede wszystkim przedszkole.
Czy jest w miejscowości?
Jak daleko znajduje się od domu?
Czy można tam dojść albo dojechać w kilka minut?
Ale zakup domu to decyzja na lata.
Dziś dziecko ma trzy czy cztery lata.
Za chwilę pójdzie do szkoły podstawowej.
Później pojawią się zajęcia dodatkowe, treningi, język angielski, muzyka, spotkania z kolegami.
A jeszcze później przyjdzie moment, w którym dziecko będzie chciało być bardziej samodzielne.
I wtedy lokalizacja domu zaczyna mieć zupełnie inne znaczenie.
„Będę szoferem” – rodzice doskonale wiedzą, o czym mówię
Rodziny szukające domu poza Opolem bardzo często mają świadomość, że wraz z większą przestrzenią może pojawić się coś jeszcze – konieczność dowożenia dzieci.
I nie zawsze jest to problem.
Jeżeli rodzice pracują zdalnie, mają elastyczny czas pracy albo dzieci są jeszcze małe, wszystko może działać świetnie.
Ale sytuacja zmienia się, kiedy mamy dwoje, troje czy czworo dzieci.
Jedno ma szkołę.
Drugie przedszkole.
Trzecie trening.
Czwarte zajęcia dodatkowe.
I nagle okazuje się, że piękny dom kilkanaście kilometrów od Opola oznacza również bardzo dużo czasu spędzanego w samochodzie.
Dlatego podczas poszukiwania domu komunikacja publiczna jest jednym z czynników, na które naprawdę warto zwrócić uwagę.
Nie tylko dziś.
Przede wszystkim z myślą o przyszłości dzieci.
Tarnów Opolski – dobry przykład tego, dlaczego komunikacja ma znaczenie
Są miejscowości pod Opolem, w których lokalizacja daje poczucie życia poza miastem, ale jednocześnie pozwala zachować stosunkowo wygodny kontakt z Opolem.
Dobrym przykładem jest Tarnów Opolski.
Gmina ma komunikację autobusową łączącą miejscowości na jej terenie. Na miejscu funkcjonują również placówki oświatowe, w tym przedszkole i szkoła podstawowa.
I właśnie takie rzeczy warto sprawdzać, kiedy oglądamy dom.
Nie tylko:
„Czy podoba mi się salon?”
ale również:
„Jak moje dziecko będzie stąd funkcjonowało za pięć czy dziesięć lat?”
Bo nie każda miejscowość pod Opolem jest taka sama
Odległość od Opola może wyglądać na mapie bardzo podobnie.
Ale codzienne życie może być zupełnie inne.
W jednej miejscowości autobus może kursować regularnie i pozwalać dziecku z czasem samodzielnie dojechać do szkoły czy na zajęcia.
W innej połączenie może być tak ograniczone, że bez samochodu rodziców właściwie nie da się funkcjonować.
I to jest ogromna różnica.
Dlatego patrząc na dom pod Opolem, nie patrz wyłącznie na kilometry. Patrz na dostępność.
Sprawdź:
– ile jest połączeń rano,
– ile po południu,
– czy autobus jedzie wtedy, kiedy kończą się lekcje,
– czy dziecko może wrócić samo,
– jak wygląda dojazd do szkoły ponadpodstawowej,
– czy można dostać się do Opola bez samochodu,
– jak wygląda sytuacja w weekendy.
Bo autobus, który pojawia się na przystanku raz czy dwa razy dziennie, może formalnie oznaczać „komunikację publiczną”.
Ale dla rodziny z kilkorgiem dzieci może być praktycznie bezużyteczny.
Dziecko kiedyś będzie chciało samodzielności
To jeden z aspektów, o których rodzice małych dzieci często jeszcze nie myślą.
A warto.
Dzisiaj możesz bez problemu zawieźć pięciolatka do przedszkola.
Ale za kilka lat trzynastolatek będzie chciał spotkać się z kolegą.
Czternastolatka będzie chciała pojechać na zajęcia.
Szesnastolatek będzie chciał dostać się do Opola.
I wtedy dobrze skomunikowana miejscowość może okazać się ogromnym atutem.
Dom, który jest świetny dla rodziny dziś, powinien być możliwie dobry również za kilka i kilkanaście lat.
A co z samym domem?
Oczywiście komunikacja to nie wszystko.
Warto sprawdzić również:
Ogród – czy rzeczywiście będzie wykorzystywany i czy jego utrzymanie nie będzie dla Was zbyt dużym obciążeniem?
Układ pomieszczeń – czy dzieci mogą mieć własne pokoje? Czy rodzice mają trochę prywatności?
Łazienki – przy większej rodzinie jedna łazienka może po pewnym czasie okazać się niewystarczająca.
Miejsce na przechowywanie – rowery, hulajnogi, wózki, sprzęt sportowy, zabawki ogrodowe… rodzina bardzo szybko gromadzi rzeczy.
Bezpieczeństwo okolicy – droga, chodniki, oświetlenie, możliwość samodzielnego poruszania się dzieci.
I przede wszystkim:
Czy ten dom pasuje do naszego sposobu życia?
Dom nie musi oznaczać rezygnacji z wygody miasta
I to chyba najważniejszy wniosek.
Nie chodzi o to, żeby wybierać między:
„wygodne mieszkanie w Opolu”
a
„piękny dom daleko od wszystkiego”.
Pomiędzy tymi możliwościami jest ogromna liczba rozwiązań.
Dom w miejscowości dobrze skomunikowanej z Opolem.
Dom z ogrodem, ale blisko szkoły.
Dom w spokojnej miejscowości, z którego dziecko za kilka lat będzie mogło samodzielnie dotrzeć do miasta.
Czasami najlepsza nieruchomość nie jest tą najładniejszą ani największą.
Jest tą, która najlepiej pasuje do życia konkretnej rodziny.
Zanim kupisz dom, wyobraź sobie zwykły wtorek
Nie sobotę.
Nie wakacje.
Nie piękny letni dzień na tarasie.
Tylko zwykły wtorek w listopadzie.
Jest 6:45.
Dzieci trzeba przygotować do szkoły.
Ty musisz być w pracy.
Jedno dziecko ma trening po lekcjach.
Drugie zajęcia z angielskiego.
Czy wszystko da się zorganizować?
Czy będziecie potrzebowali jednego samochodu czy dwóch?
Czy dziecko za kilka lat będzie mogło samo dostać się do szkoły?
Czy w razie choroby któregoś z rodziców cały system nadal będzie działał?
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak” – być może właśnie znaleźliście miejsce dla siebie.
Bo dom z ogrodem może dać rodzinie coś naprawdę wyjątkowego: przestrzeń, swobodę i poczucie własnego miejsca.
Trzeba tylko znaleźć taki, który będzie pasował nie tylko do naszych marzeń, ale również do naszej codzienności.
Z perspektywy pośrednika
Kiedy szukam domu dla rodziny, nie patrzę wyłącznie na to, czy nieruchomość jest ładna i czy cena mieści się w budżecie.
Staram się również rozmawiać z klientami o tym, jak będą żyć w tym domu za kilka lat.
Bo dobry zakup nieruchomości to nie tylko znalezienie domu.
To znalezienie miejsca, które będzie dobrze działało dla całej rodziny.
Elżbieta Kliś
Pośredniczka nieruchomości | 11 lat doświadczenia na rynku Opola i okolic
Artykuł powstał na podstawie doświadczeń z codziennej pracy z osobami kupującymi i sprzedającymi nieruchomości.


