Obchody Halloween, tak popularne za oceanem, wzbudzają wiele kontrowersji w naszym kręgu kulturowym. Nie jest to wcale dziwne, gdyż tego typu obrzędowość jest obca naszej kulturze, w której śmierci przypisuje się wielką powagę, majestat i wymiar transcendentny, niekoniecznie związany tylko i wyłącznie z aspektem religijnym. Zjawisko śmierci i “życia po życiu” jest w ujęciu filozoficznym – tajemnicą ludzkiego istnienia, jego nieuchronnym następstwem i nieodgadnioną zagadką bytu. Ze śmiercią kojarzy nam się przede wszystkim umieranie, cierpienie, przeżywanie choroby, strachu przed unicestwieniem, przed odejściem, przed niewiadomym, ból osoby odchodzącej i jej rodziny, żal po utracie bliskich, smutek, rozpacz, żałoba, osamotnienie… Ale też nadzieja na życie wieczne, życie lepsze od naszego doczesnego ziemskiego bytowania, będące swoistą rekompensatą przeżytych trosk, cierpień, tragedii, wyrzeczeń i swoistą nagrodą za uczynione dobro…

Tak rozumiana śmierć ma się nijak do zabawowych przebieranek w postacie – rodem z horroru…, będące wynikiem niezbyt zdrowej wyobraźni ich twórców…

halloween (3)

Odpowiadając na pytanie, czy obawy rodziców przed tego typu zabawami są słuszne, mogę stwierdzić, że – tak. Rozpatrując zjawisko od strony psychologiczno – pedagogicznej, można zadać sobie pytanie o skutki takich zabaw dla rozwoju dziecka i jego psychiki. Na pewno nie jest to oswajanie ze śmiercią w jej rzeczywistym wymiarze filozoficzno – etycznym, mającym na celu kształtowanie postawy szacunku wobec życia i śmierci – jako jego naturalnego etapu, kończącego fizyczną egzystencję. Oswajaniem śmierci jest odpowiednia rozmowa z dzieckiem na ten temat, również w kontekście konkretnych sytuacji z życia jego rodziny, odnoszących się do faktu odejścia lub odchodzenia (umierania) osób bliskich. Oswajaniem śmierci jest przekazywanie dziecku informacji o niej w sposób łagodny, wyważony, ostrożny, adekwatny do wieku i poziomu rozwoju dziecka, jego indywidualnej wrażliwości i stopnia zainteresowania, chroniąc jednocześnie jego poczucie bezpieczeństwa. Kształtując postawę dziecka wobec śmierci i umierania, rodzice opierają się oczywiście na własnym światopoglądzie i wyznawanych wartościach. Ważne jest, aby starali się nie zaszczepiać dziecku własnych lęków i by nie prowokowali jego strachu przed śmiercią, ale uzmysławiali mu jej naturalność i, o ile to możliwe, jej ponadfizyczny, pozytywny wymiar.

Oswajaniem śmierci jest odpowiednia rozmowa z dzieckiem na ten temat
Oswajaniem śmierci jest odpowiednia rozmowa z dzieckiem na ten temat

Według mnie, na pewno temu celowi nie służy kojarzenie zjawiska śmierci z takimi “postaciami”, jak potwory, zombie, wampiry, kościotrupy, upiory ociekające krwią, itp. Pobudzanie dziecięcej wyobraźni w tym kierunku, to modelowanie karykaturalnych wyobrażeń o świecie niematerialnym i prowokowanie strachu przed nim, by go następnie “ujarzmiać” i tłumić, poprzez przełamywanie naturalnej ludzkiej wrażliwości i poczucia estetyki. Jaką wartość wychowawczą i jaką ideę pedagogiczną może mieć przebranie się za wampira? Co jest zabawnego w oglądaniu kilkuletniego czy kilkunastoletniego dziecka ucharakteryzowanego na zombie, czy demona? Dla człowieka o przeciętnej wrażliwości i przeciętnym poczuciu estetyki to raczej bardzo przykry i dość przerażający widok! Nie ma w tym żadnych korzyści psychologicznych, szczególnie dla dziecka, podobnie, jak nie ma ich w oglądaniu horrorów, odgrywaniu brutalnych scen przemocy, zabójstw, morderstw, czy tortur. Gdyby tak było, to na szkolnych uroczystościach – codziennością byłyby takie uczniowskie przedstawienia. Na szczęście tak nie jest!

o modelowanie karykaturalnych wyobrażeń o świecie niematerialnym
o modelowanie karykaturalnych wyobrażeń o świecie niematerialnym

Wspomnieć należy, bo dla części rodziców może być to ważne, że celtyckie święto Halloween, ma swoje odniesienia demoniczno – satanistyczne. Elementy tej praktyki pochodzą ze staropogańskich wierzeń Druidów. W świecie okultystycznym zwyczaj ten nosi też nazwę Samhain, od pogańskiego bożka śmierci czczonego pod tym imieniem. Podczas obchodów tego „święta”, oprócz różnych rytuałów, składano także krwawe ofiary z ludzi. Anton La Vey, autor “Biblii Szatana” pisze, że Halloween jest najważniejszym dniem w roku dla “Kościoła Szatana”. W tym dniu – 1 listopada, obchodzonego przez nas jako dzień Wszystkich Świętych – sataniści podobno wzywają demoniczne duchy, by udzieliły im pomocy[1]. Ze względu właśnie na pochodzenie tych obrzędów i ich kontekst antyreligijny kościół katolicki – sprzeciwia się kultywowaniu tej tradycji. Więcej szczegółów na ten temat znajdzie Czytelnik w materiałach źródłowych, czy choćby w Internecie.

 

Babeczki z trupią czaszką, plastikowa siekiera nad drzwiami, czy inne tego typu, jak dla mnie – dość makabryczne akcesoria, raczej nie wyrządzą dziecku krzywdy fizycznej, ale nie w takich kategoriach należy rozpatrywać całe zjawisko. Myślę, że w obrzędowości Halloween zaciera się dość niebezpiecznie granica pomiędzy tym, co stanowi dla nas – w naszym kręgu kulturowym – sacrum, a tym, co określamy jako – profanum. Rozróżnienie tych sfer jest o tyle istotne, że kształtuje pewien kulturowy system wartości, będący fundamentem procesu wychowania, opartego właśnie na nich. Każde społeczeństwo kultywuje własne wartości, własną tradycję, obyczaje, język, ma swoją historię i odrębną, narodową duchowość. Nie należy tego niszczyć, unifikować, czy też przeciwstawiać ksenofobicznie innym systemom kulturowym. Należy to przede wszystkim szanować, ponieważ “zakorzenienie” we własnej kulturze narodowej, etnicznej itp. buduje poczucie tożsamości, integruje społeczeństwa oraz daje im moralną siłę do przetrwania i rozwoju!

Można i należy przyjmować z innych kultur, to co jest nam bliskie, co nie budzi wątpliwości etycznych, co nie jest sprzeczne z naszym polskim etosem, co nie jest szkodliwe, co autentycznie wzbogaca i nie budzi niepokoju. Takim nowym elementem są na przykład Walentynki, które już na dobre ukonstytuowały się w naszym kalendarzu świąt i nie wywołują powszechnie kontrowersji. Można je obchodzić lub nie, można się pobłażliwie uśmiechnąć lub machnąć ręką, ale chyba mało kto zastanawia się, czy świętowanie Walentynek może komuś zaszkodzić…

zdrowe podejście do Halloween
zdrowe podejście do Halloween

Jakie podejście do Halloween byłoby najzdrowsze dla dzieci? Myślę, że refleksyjne i krytyczne. Dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych – rodziców, nauczycieli i pedagogów. Warto znać specyfikę różnych kultur i narodów, historię i współczesność różnych krajów, poznawać ludzi, ich sposoby życia, zachowania, reagowania, ich wartości, obyczaje, religię, ich sposób myślenia i odczuwania. Warto się im przyglądać i zdobywać szeroką wiedzę nie tylko o ludziach, ale i o świecie, który tworzą. Po to, by uczyć się o sobie i od siebie nawzajem, by umieć ocenić i wybrać to, co dla nas dobre, wartościowe i ważne – w oparciu o nasze własne i przemyślane, a nie narzucone kryteria.

 

Rozmowa z Dr Anna Dzikomska – Kaczan

Dyrektor Niepublicznej Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej ” Homo Creator” w Opolu

 

 

[1] http://esanok.pl/2013/kontrowersje-halloween-czas-dla-zlych-duchow.html

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

three × four =