Macierzyństwo w większości poradników, przedstawiane jest, jako cudowne, wręcz mistyczne przeżycie. Bez problemu można znaleźć opisy szczęśliwych matek, dających sobie doskonale radę z nowymi wyzwaniami. W rzeczywistości urodzenie dziecka jest wydarzeniem wysoko stresogennym. Kobieta musi radzić sobie z mieszaniną sprzecznych emocji, zaadoptować się do nowej sytuacji.

Powszechnym zjawiskiem po porodzie jest tzw. „baby blues”, czyli smutek poporodowy. Pojawia się on u około 50 % – 80 % kobiet, zazwyczaj w okresie nawału mlecznego ( 2 – 4 doba po porodzie). Nasilenie objawów następuje w 5 – 6 dobie po urodzeniu dziecka. Trwa od 10 dni do dwóch tygodni, czasem przedłuża się do 6 tygodni. Najczęściej jego przyczyny związane są z zaburzoną gospodarką hormonalną ( Steiner, 1999). Inną przyczyną syndromu baby blues może być skłonność do depresji i zaburzenia psychiczne, które pojawiały się jeszcze przed ciążą. Na jego pojawienie się może mieć wpływ także: przeżycie bardzo negatywnych emocji, tragedii, przedwczesny poród, trudy związane z porodem, urodzenie chorego dziecka, młody wiek matki czy brak pomocy ze strony bliskich.

smutek (1)

Smutek poporodowy objawia się obniżeniem nastroju, chwiejnością emocjonalną, nadmierną płaczliwością, zaburzeniami snu i łaknienia, drażliwością. Zazwyczaj wymienione objawy nie wpływają na wypełnianie obowiązków wynikających z macierzyństwa i czynności dnia codziennego. W większości przypadków jednak znacząco obniżają jakość życia kobiety. Oczekiwane macierzyństwo nie przynosi spodziewanej radości i naturalnej gratyfikacji, wynikającej z obcowania z dzieckiem, zajmowania się nim, karmienia. Pojawia się bezsilność, poczucie beznadziejności. Kobieta czuje się złą matką. Myśli, że jest niekompetentna, nie potrafi właściwie zająć się dzieckiem, nie potrafi go nakarmić, uspokoić, gdy płacze. Może pojawić się niechęć do dziecka, kąpania go, przewijania, ubierania, nawiązywania z nim bliższego kontaktu fizycznego. Trudno matce poradzić sobie z myślami dotyczącymi okresu z przed urodzenia dziecka („ Byłam wolna – nic mnie nie ograniczało, „Mogłam robić co chciałam i kiedy chciałam”, „ Miałam czas żeby o siebie zadbać”, „Gdybym nie miała dziecka, to…”). Z drugiej strony czuje się winna za swoje myśli, uczucia. Jest dręczona wyrzutami sumienia. Powyższy stan emocjonalny może nasilać się w sytuacji, kiedy dziecko ma problemy, kolki, dużo płacze, wymaga nieustannej uwagi. Wzmaga to poczucie nie radzenia sobie z sytuacją. Sytuacji nie ułatwia na pewno obecność w mediach, gazetach, poradnikach – uśmiechniętych, zadowolonych, wypoczętych młodych mam, wypowiadających się o macierzyństwie w samych superlatywach.

Baby blues na ogół ustępuje samoistnie i nie wymaga leczenia farmakologicznego. Z tego też powodu często jest lekceważony przez lekarzy, położne, same matki oraz ich rodziny. Kobiety nie chcą o tym mówić, najczęściej z obawy przed niezrozumieniem, ale także z powodu ogólnie przyjętych, niepisanych „zasad” dotyczących tego, jak wspaniałe jest macierzyństwo już od pierwszych chwil. A często dlatego, że same nie rozumieją, co się z nimi dzieje. Część z nich ukrywa złe samopoczucie i smutek, bojąc się krytyki ze strony otoczenia.

W przypadku pojawienia się syndromu bardzo ważne jest wsparcie najbliższej rodziny. Odciążenie kobiety w obowiązkach, umożliwienie odpoczynku, wyjścia poza dom, utwierdzenia jej w poczuciu, że jest najlepszą mamą dla swojego dziecka. Ważne, aby dać mamie poczucie, że jest rozumiana i w każdej chwili może podzielić się swoimi troskami, lękami czy smutkami. W przypadku, gdy jest to pierwsze dziecko, warto zwrócić się z wszelkimi wątpliwościami i pytaniami do położnej. A w momencie wystąpienia problemów laktacyjnych do doradcy laktacyjnego. Uzyskana od nich pomoc może uspokoić młodą matkę. Czasami warto poszukać grup wsparcia, grup samopomocowych lub stron tematycznych w internecie. W ten sposób kobieta może podzielić się swoimi obawami i przeżyciami z innymi matkami, czując się wysłuchaną i zrozumianą.

Symptomów smutku poporodowego nie należy jednak lekceważyć, gdyż u części kobiet może rozwinąć się w pełnoobjawowy obraz depresji. W sytuacji, gdy objawy się przedłużają bądź nasilają wskazana jest konsultacja z psychoterapeutą.

 

 

 

 

 

Steiner M, Yonkers K: Depresja u kobiet; Via Medica, Gdańsk 1999 (tłum. Dr hab. n. przyr. Maria Bnińska)

mgr Katarzyna Burtna – psycholog dziecięcy,

                                               Gabinet Psychologiczny dla dzieci i młodzieży w Opolu

Poprzedni artykułObowiązki domowe dzieci – nie wychowuj lenia
Następny artykułDrugie śniadanie w szkole