Spotkałam się kiedyś z artykułem, iż sposób spania dorosłego człowieka wynika z jego stanu emocjonalnego i tak na przykład spanie na lwa, czyli na plecach z rekami u góry oznaczało dużo relaksu i zadowolenia, stan „wszystko mam pod kontrola ”.
Jeśli pomyślimy o mamie, która spodziewa się dziecka spanie na „lwa ” nie jest już komfortową pozycją, a preferencja spania na prawym lub lewym boku daje inna przestrzeń dla maleństwa w brzuchu.
Jeśli mama jest mało aktywna ruchowo, spędza dużo czasu w ciąży na kanapie, tworzą się nawyki ruchowe dziecka. Czasem bardzo dokładnie widać te zachowania w ciąży bliźniaczej gdzie po urodzeniu, dzieci układają się w „swoje pozycje „ ze względu na ograniczona przestrzeń”. Niekiedy te pozycje nie są fizjologiczne i wymagają interwencji.
Kolejna teoria mówi o prawoskrętnej sile grawitacji, która ma wpływ na kształtowanie naszych narządów wewnętrznych poprzez oddziaływanie na płyny naszego ciała. Ruch ten nazywany również zasadą śruby, powoduje, iż wątroba, jako najcięższa układa się po prawej stronie, dlatego wolimy te cześć mieć na dole podczas spania.
Pozostaje jeszcze jakość porodu na preferencje ułożenia kręgosłupa. Wykonując prosty test: spoglądania za siebie w prawa a potem w lewą stronę, zauważymy, że w jedną z nich obraca nam się lżej. Pierwszy ruch spiralny jaki mamy zaprogramowany w odruchach, potrzebny jest do przejścia przez kanał rodny, pozostaje on zapisany w mózgu i ciele jako preferencja prawo lub lewo ręczna. Aktywuje się ona podczas sportu, czynności fizycznych ale również podczas snu, szczególnie na boku i brzuchu.
Te założenia lepiej obrazują mamie jak podejść do oceny ułożenia całego dziecka czy tylko na przykład głowy, mówimy wtedy o asymetrii ułożeniowej lub kręczu szyi, czasem deformacji kości czaszki.
Dzieci śpią w bardzo różnie w zależności od swojego wieku, noworodek ze względu na trudność z pokonaniem grawitacji układa się inaczej niż 6 miesięczne dziecko. Preferowanie pozycji może wynikać z trudności w jej zmianie lub problemów z napięciem mięsni karku czy głowy, co może przydarzyć się sie nawet nastolatkowi, w każdej z tych sytuacji warto skontaktować się ze specjalista, który pomoże ocenić objawy i w razie potrzeby zastosuje terapie.
Gabriela Eliasz-Łukasiewicz – Fizjoterapeutka


