Na początku warto zaznaczyć, że artykuł dotyczy tylko mleka prosto od kozy. Nie będzie traktował o mleku sklepowym, które z góry powinno zostać przekreślone jako pokarm dla dzieci i niemowląt… a nawet dorosłych.

Kozie mleko wywołuje różne reakcje jeśli chodzi o jego walory smakowe. Dlatego też warto zacząć od małych ilości, często, powoli przyzwyczajając się do tego, że nie jest tak słodkie jak mleko krowie.

PLUSY

  • w swojej strukturze, najbardziej przypomina mleko mamy,
  • lekkostrawne – wystarczy 20 minut, by je strawić (krowie do 4 godzin),
  • zawiera tylko 10% laktozy i śladowe ilości kazeiny (głównego białka, które zawiera mleko krowie, a które powoduje alergię i jest dla nas obce),
  • jest naturalnie homogenizowane, co oznacza że molekuły tłuszczu są mniejsze i przez to lepiej tolerowane,
  • białka i tłuszcze wchodzące w skład mleka koziego różnią się budową od tych, które zawiera mleko krowie. Dzięki temu może być dobrą opcją dla osób nietolerujących produktów krowich. Ulga może się jednak okazać tymczasowa. Może bowiem pojawić się alergia krzyżowa i mleko kozie również zacznie uczulać. Warto spróbować!
  • wspomaga przyswajanie magnezu, wapnia i fosforu, ma więcej kwasu linolowego niż mleko krowie. Zawiera także ponad dwa razy tyle potasu i około 27 proc. więcej selenu,
  • zawiera oligosacharydy, czyli prebiotyki, które stymulują rozwój prawidłowej flory bakteryjnej jelit, wskutek czego korzystnie wpływają na zdrowie,
  • zawiera cenne kwasy tłuszczowe omega-6,
  • jest polecane osobom cierpiącym na anemię – polepsza przyswajanie żelaza, którego niedobór prowadzi do niedokrwistości,
  • dostarcza nam aminokwasów egzogennych (to te, które muszą być dostarczane organizmowi wraz z pożywieniem), m.in. korzystnej dla zdrowia tauryny stymulującej prace układu nerwowego,
  • zawiera także tryptofan, który jest bardzo ważny w regulacji nastroju, poziomu odczuwania bólu i cyklu snu. Tryptofan odpowiada również za produkcję serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia. Dzieci po mleku kozim naprawdę dobrze śpią,
  • znajdują się w nim jedynie śladowe ilości metali ciężkich (obecnych w mleku od krowy).

0010387172X-849x565

Minusem może być smak.

Warto zaznaczyć, że pomimo dobrodziejstw mleka koziego, nie powinno ono stanowić podstawy diety dziecka. Można je bezpiecznie wprowadzić po ukończeniu przez dziecko 1 roku życia i poprzestać na podawaniu do jednego posiłku np. na kolację. Powodem jest wysoka zawartość składników mineralnych. Z niczym nie możemy przesadzić.

 

Autor- Anna Bączkowska– doradca żywieniowy, pasjonatka medycyny naturalnej i dietetyki dziecięcej.