Problem ciemieniuchy spadł na nas jak grom z jasnego nieba. Pamiętam, że u dzieci w rodzinie, ciemieniucha to była nieliczna łuskowata zmiana na skórce główki, która przy naoliwieniu główki przed kąpielą i wyczesaniu włosków po kąpieli ładnie znikała. U nas tradycyjne sposoby nie działały, a próbowaliśmy ich wiele.

Zaczęło się dość niewinnie- skóra na brwiach zaczerwieniła się, smarowałam ją maściami łagodzącymi podrażnienia- maścią z witaminą A, linomagiem. Po kilku dniach na brwiach zaczęły pojawiać się żółte strupki. Mimo oliwienia, smarowania nie chciały schodzić, po kilku dniach całe czoło i główka pokryły się takimi żółtymi strupkami….

Przerażona pojechałam do lekarza-mój synek wyglądał jakby wyrosła mu skorupa. Wołaliśmy na niego pieszczotliwie Żółwik, ale bardzo martwiłam się o to, czy kiedykolwiek mu to zniknie.

Lekarz od razu stwierdził, że zmiany wskazują na łojotokowe zapalenie skóry. Przez to ciemieniucha jest mocniejsza i trudniejsza do usunięcia.

Od tego dnia dostaliśmy ścisłe wskazówki jak postępować ze zmianami aby zniknęły. Nie było to łatwe- trwało prawie dwa miesiące.

Trochę teorii na początek: Ciemieniucha (łac. dermatitis seborrhoicum neonatorum)- częsta przypadłość występująca u niemowląt ( choć nie tylko), w postaci nadmiernego złuszczania się owłosionej skóry głowy. Często wskutek ciemieniuchy tworzą się żółtawe łuski; miejsca te nie swędzą, nie bolą, ale wyglądają dość nieestetycznie. Ciemieniucha nie jest groźna, ale wygląda dość nieestetycznie. Jej przyczyną są przejściowe zaburzenia w pracy gruczołów łojowych, które zazwyczaj mijają około 3. miesiąca życia.

Sposoby na ciemieniuchę- zasłyszane, przetestowane, polecane:

(Pamiętajcie- przede wszystkim liczy się systematyka i cierpliwość– przy wzmożonej zmianie skórnej, objawy nie ustąpią z dnia na dzień, zachowajcie spokój- wypróbujcie kilka sposobów- regularna pielęgnacja skóry na pewno przyniesie skutek, a Wasz bobas znów będzie zachwycał gładką skórą )

  • Najczęściej stosowane i polecane: oliwka ( firma dowolna)- posmarować główkę przed kąpielą- co najmniej 30 minut szybciej- po kąpieli główkę wyczesać miękką szczoteczką- to zazwyczaj pomaga- jeżeli nie, można zmodyfikować trochę tą metodę- czynność powtarzać kilka razy dziennie- po myciu główkę wyczesać nie szczoteczką- ale owinąć na palec pieluszkę tetrową o masować główkę- wskutek ruchu łuski powinny odchodzić. Czasami chwilowe pozostawienie oliwki na główce nie pomaga. Nam położna poleciła sposób, który sprawdził się w 100%- główkę smarowaliśmy parafiną, nakładaliśmy na nią gazik i owijaliśmy główkę siatką jednorazową- syn wyglądał jakby miał czapkę smerfa- leżał w niej tak długo jak wytrzymał- czyli ok 15 min- bo wskutek wiercenia siatka spadała z główki- po takim zabiegu skorupki odpadały o wiele szybciej!!

 

102_0250

  • firmy kosmetyczne prześcigają się w produkcji specyfików na ciemieniuchę– te godne polecenia są z firmy Ziaja, Emolium, Skarb Matki (Olejuszka)- należy nimi smarować główkę przed kąpielą a po niej, wyczesywać włoski.
  • główkę można smarować przed kąpielą również olejem kokosowym– środkiem znanym ze swoich zbawiennych właściwości na zmiany skórne,lub olejkiem ze słodkich migdałów.
  • na rynku jest coś takiego jak maść tranowa– kosztuje niewiele ponad 3 zł i polecana jest “przy nadmiernym łuszczeniu się naskórka“- nam położna polecała ją, faktycznie działa super.

Dziś syn mam 3 latka, po skorupie śladu nie ma, stosujemy się jednak do zaleceń dietetycznych i kosmetycznych- to w związku z łojotokowym zapaleniem skóry-aby zmiany skórne nie pojawiały się, lub- gdy się pojawią, miały formę jak najmniej dotkliwą.

Pamiętajcie- liczy spokój i cierpliwość- a efekt gwarantowany

Jednakkk– jeżeli zauważycie- że mimo, iż sumiennie przykładacie się do sprawy, a zmiany nie ustępują, a wręcz się nasilają- skontaktujcie się z lekarzem- nasilona ciemieniucha może być objawem m.in łojotokowego zapalenia skóry lub atopowego zapalenia skóry.

autor: Justyna, mama małego Żółwika