Z wykształcenia jestem inżynierem zarządzania produkcją, z zamiłowania dziewiarka, rękodzielnik i plastyk-amator. Mam dwójkę dzieci, kochanego męża J. Do niedawna pracowałam w korporacji, od dwóch lat z powodzeniem prowadzę własną firmę związaną z rękodziełem, produkcją i sprzedażą artykułów z branży dziewiarskiej.

Jak to się zaczęło?

Oj, trzeba sięgnąć pamięcią bardzo daleko, aż do podstawówki. Dziergania na drutach oraz szydełkiem uczyłam się od mamy i babci. Zarówno druty jak i szydełko towarzyszą mi od tego czasu nieustannie. Wcześniej jednak nie myślałam o tym, jako o sposobie na biznes oraz pracę. Pomysł ten zrodził się kilka lat temu, kiedy rękodzieło i wyroby dziewiarskie wróciły do łask. Zauważyłam, że jest na nie coraz większy popyt, postanowiłam więc spróbować. Szczególnie, że dzierganie jest moim hobby, tym bardziej było mi łatwiej podjąć decyzję- nie ma chyba nic piękniejszego niż robić zawodowo to, co się lubi. Drugim bodźcem było zmęczenie pracą w korporacji. Na początku było to zajęcie dodatkowe, łączyłam z pracą w korporacji. Z czasem rozszerzyłam działalność o sprzedaż włóczek i akcesoriów oraz produkcję sznurka, który jest również materiałem rękodzielniczym. Z resztą sama z niego tworzę bardzo dużo.
Nie było łatwo zacząć, obawy czy się uda, czy się opłaci, czy starczy mi wytrwałości. Ale miałam ogromne wsparcie w mężu, dużo samozaparcia i determinacji, dziś jestem zadowolona z efektów.

krolisia jesienna (1 of 3)Czy to jest bardziej pasja czy praca?

Hmmm… myślę, ze i jedno i drugie. Chociaż większość rękodzielników twierdzi, że nie można tych dwóch rzeczy pogodzić. Ja się z tym nie zgadzam absolutnie, dla mnie to pasja, która stała się sposobem na życie. Nie wyobrażam sobie przymuszać się do tworzenia, wyłącznie dla zarobku. Myślę, że wtedy nie powstawałyby piękne rzeczy .

Największą przyjemność sprawia mi tworzenie, dopracowywanie detali projektów. To kiedy moja praca z początku niepozorna powoli przeradza się w małe dzieło sztuki. Ale jeszcze większą – zadowolenie klientów, szczególnie dzieci, bo głównie dla nich tworzę. To mi daje motywację.

kocyk (3 of 5)
Jak już wyżej wspomniałam, rękodzieło nie jest moim jedynym zajęciem. Prowadzenie sklepu internetowego pochłania większość mojego czasu, jednak z dziewiarstwem się nie rozstaję i nie zamierzam rozstać. Dziergam przede wszystkim dla dzieci, czapeczki, buciki, kocyki. Robię ozdoby do włosów, akcesoria do wystroju wnętrz takie jak kosze, koszyki, dywany. Większość według własnych projektów, w pojedynczych egzemplarzach, dzięki czemu niektóre produkty są unikatowe. Często też tworzę pod konkretne zamówienie, ustalając każdy detal z klientem, przez co produkty niejednokrotnie są mocno spersonalizowane i dają klientom poczucie indywidualności.
Inspiracją są moje dzieci. Głownie córa, która jest nie tylko moją „testerką”, ale także modelką i „łącznikiem” świata dzieci ze światem dorosłych.

torba mama (2 of 4)

Rozmowa z Dominiką Lisztwan –  Druciarnia Mila