On mnie denerwuje! Nie wspiera mnie. Nie mówi mi, że mnie kocha ani że ładnie wyglądam. Pamiętasz?… kiedyś powiedziałaś, że związek powinien inspirować, wspierać i że obie strony powinny zmieniać siebie nawzajem na lepsze. U mnie tak nie jest. Czasem czuję, że on mnie wręcz ciągnie w dół. Najchętniej to by siedział w domu, przed telewizorem. Ech… Nie pamiętam, kiedy dostałam od niego kwiatka bez okazji.

– A ty? Jaka jesteś dla niego?

– Ja? Wciąż namawiam go, żebyśmy gdzieś wspólnie wyszli. To ja inicjuje wszystkie wypady do kina, na pizzę czy basen. Nie jestem wylewna i czuła. Nigdy taka nie byłam.

– A mówisz mu, że robi coś dobrze, że jesteś dumna z jego osiągnięć? Co mu kupiłaś ostatnio bez okazji?

– Hm… faktycznie, nie kupuję mu żadnych niepraktycznych prezentów ani niczego wyłącznie z myślą o nim. Dumna? Chyba nigdy mu tego nie powiedziałam.

W związku działa zasada wzajemności. Kiedy ostatnio zrobiłaś mu śniadanie? Kiedy szczerze, patrząc mu w oczy, powiedziałaś jakiś komplement lub na głos doceniłaś coś, z czego sam jest dumny? Wzięłaś za rękę i powiedziałaś: „Jesteś dla mnie bardzo ważny”? Często jest tak, że mamy mnóstwo oczekiwań, a nic w zamian nie dajemy. A prawda jest taka, że mężczyźni (czytaj: normalni mężczyźni) potrzebują zostać docenieni, pogłaskani, czuć, że są wręcz niezastąpieni. Gdy zadbamy o ich dobre samopoczucie, zwykle od razu stają się dla nas milsi i zaczynają nas inaczej postrzegać.

Długie związki powodują, że wpadamy w szarą codzienność, patrzymy na siebie nawzajem, myśląc o tym, że druga strona ma spełniać jakieś funkcje: „odbierz dzieci z przedszkola”, „kup chleb”, „idź na wywiadówkę”, „nie zapomnij pójść do banku”. Gdzieś w tym całym szaleństwie zapominamy o sobie i swojej drugiej połowie. Tylko czasem, siedząc przy kawie z przyjaciółką i mając chwilę na przemyślenia, narzekamy, że on o nas zapomina, nie zauważa, traktuje jak urządzenie do „załatwiania spraw”. Same tymczasem nie rozumiemy, że i my tak traktujemy swoich partnerów.

Gdy usiądziecie wieczorem obok siebie na kanapie, popatrz mu w oczy i powiedz, jak wiele dla ciebie znaczy i jakim jest dla ciebie wsparciem. Pocałuj go rankiem na dzień dobry, zrób wieczorem masaż, a wracając z pracy, kup po drodze jego ulubioną czekoladę. Być może zdziwisz się, ale on to doceni i sam zacznie traktować cię tak, jak ty traktujesz jego. Nie bądź szara i nijaka, bądź dla niego tą jedyną.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

two × 1 =