Wiceminister Krzysztof Łanda chce, aby każde dziecko miało od urodzenia przypisanego stomatologa.
– Dzięki temu dentyści otrzymaliby pieniądze za każde zapisane do nich dziecko, nawet wtedy, gdyby nie pojawiło się ono w ich gabinecie (teraz stomatolog otrzymuje zapłatę za usługę) – wyjaśnia dziennik.pl i wskazuje, że dentystom będzie się bardziej opłacało zadbać o dzieci i stosować metody profilaktyczne niż leczyć konsekwencje zaniedbań.
– Rodzice sami wybieraliby dla dziecka dentystę.
Z informacji, jakie uzyskał dziennik.pl wynika, że reforma prawdopodobnie weszłaby w życie od 2018 r., „ponieważ jej wprowadzenie musi być poprzedzone nową wyceną świadczeń, a następnie zmianą umów z lekarzami”.
Źródło: dziennik.pl
Zobacz też


