Centrum im. Adama Smitha pod kierunkiem prof. dr. hab. Aleksandra Surdeja opracowało raport pt.: Koszty wychowania dzieci w Polsce 2015.
Pobierz: Koszty wychowania dzieci w Polsce w 2015 roku
Czy wiecie, że:
- Koszty liczone jako wydatki na wychowanie i utrzymanie dziecka sięgają od 15% do 30% budżetu polskich rodzin. Koszty te zmieniają się w tym przedziale w zależności od zamożności rodziny, liczby dzieci i ich wieku. Całkowite wydatki na dziecko są jeszcze wyższe, gdyż uwzględniają koszty utraconych lub zmniejszonych dochodów na skutek ograniczeń wynikających z wychowywania dzieci.
- Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce (do osiągnięcia 19 roku życia) mieści się w przedziale od 176 tys. do 190 tys. zł, a dwójki dzieci od 317 tys. do 350 tys. zł. (z badań wynika, że koszt wychowania drugiego dziecka wynosi 80% kosztów pierwszego ze względu na „korzyści skali”, w tym na oszczędności płynące ze wspólnej konsumpcji). W wypadku rodzin z trójką dzieci koszty te (przyjmujemy, że koszt trzeciego dziecka wynosi 60% kosztów pierwszego) wynoszą przeciętnie od 421 do 460 tys zł.

- Ogólny wskaźnik płodności kobiet pokazujący stosunek liczby urodzeń do liczby kobiet w wieku rozrodczym zmalał w Polsce z około 3 w roku 1960 do około 1,3 w 2013 roku. O ile w 1984 roku urodziło się ponad 700 tys. dzieci, o tyle w 2011 roku zanotowano 391 tys., w 2013 roku było 372 tys. urodzeń, a w 2014 roku 376 tys. (o 45 tys. mniej niż w 2010 roku). Jedną z najważniejszych przyczyn takiego stanu jest wysoki koszt utrzymania i wychowania dzieci. Prognozy GUS wskazują, że liczba Polaków zmaleje z 38,4 miliona w 2014 do 36 milionów w 2035 roku.
- Centrum im. Adama Smitha wskazuje, że u podstaw polityki sprzyjającej rodzinie powinno znajdować się założenie, że rodzinie najlepiej służy wysoka dynamika gospodarcza, swoboda w dysponowaniu własnymi pieniędzmi oraz dostępność
i wysoka jakość usług publicznych, głównie opieki zdrowotnej i edukacji, dostarczanych z wykorzystaniem mechanizmu konkurencji rynkowej. - Silnie zróżnicowana jakość kształcenia w polskich szkołach sprawia, że gdy szkoła, do której uczęszczają dzieci, nie zapewnia wysokiej jakości kształcenia, to rodzice stają przed alternatywą – albo zgoda na niższe szanse życiowe dzieci, albo zakup korepetycji. Źle zorganizowany system opieki medycznej w weekendy, to kosztowne wizyty w prywatnych gabinetach dotykające głównie rodziny z dziećmi, gdyż częstotliwość zachorowań dzieci w wieku do 14 lat równa jest częstotliwości zachorowań wśród osób najstarszych (pow. 70 roku życia).
Z powyższej analizy wynika, że koszty wychowania dzieci to ok 15-30% domowego budżetu, a jak to wygląda w praktyce?
„Największy koszt utrzymania dzieci i nas to lekarze i lekarstwa. W miesiącach od września do kwietnia idzie co miesiąc 10-20% z wypłaty. Środki czystości, ubrania to już jest koszt ok. 10% na kwartał. Mam troje synów, więc ubrania noszą jedno po drugim . Jedzenie idzie taśmowo… Odkładam co mogę na konto oszczędnościowe. Czekam na program Rodzina 500 plus i liczę na to, że te pieniądze będę odkładać im na konto …. kiedyś mogą im się przydać. Koszty utrzymania są duże …już nawet nie „typowo” dzieci, ale woda, prąd, ciepło itd. Do tego przedszkole – 180 zł. Wszystkie składki, książki, wycieczki, teatrzyki itd. Aż myśleć nie chcę ile to kosztuje, bo nerwów dostaję…” pisze Paulina.
„Koszty utrzymania dzieci są porażające. Dorosły jest w stanie zrezygnować z pewnych rzeczy albo kupić jakieś tańsze zamienniki, a na dzieciach się nie oszczędza. Najwięcej pieniędzy przeznaczamy na jedzenie i środki higieny, tzn. pampersy, a na leki to drugie tyle. Na ubrania wydajemy mniej, bo zawsze uda się trafić na jakieś przeceny i promocje. Poza tym ja nie uważam, że dzieci muszą chodzić w markowych ubraniach i jak ktoś ma w dobrym stanie rzeczy, to chętnie korzystam z rzeczy używanych. Do tych wydatków dochodzi przedszkole, które jest prywatne. Artykuły dziecięce są bardzo drogie i często ceny nie są adekwatne do ich wykonania czy też jakości-przede wszystkim ceny zabawek, zwłaszcza firm renomowanych. Gdybym miała podsumować, to wychodzi nam ok. 20% budżetu domowego”– opowiada Marta.
źródło: smith.pl




