Polacy rozwodzą się coraz częściej. Podobnie zresztą jak cały świat, w którym rozwody są bardzo powszechne. I chociaż do europejskiej czołówki jest nam daleko, to w 2013 roku rozpadło się już 66,1 tys. małżeństw, a 10 lat wcześniej „tylko” 49 tys.
Dlaczego się rozwodzimy?
W gruncie rzeczy możemy powiedzieć, że ile rozwodów, tyle ich przyczyn. Każda historia jest inna, każda zawiera odmienne emocje, często bardzo przykre. Rozwód nigdy nie jest przyjemnością, nawet ten przeprowadzany w atmosferze wzajemnego szacunku i świadomości wspólnie podjętej decyzji. W 2015 roku najczęstszą przyczyną rozwodów była „niezgodność charakterów”, czyli po prostu brak dopasowania i umiejętności znalezienia kompromisu w sposobie bycia. Od lat jest to zresztą najważniejszy powód rozstań. Zaraz po niezgodności charakterów znajdziemy zdradę. W 2015 r. niedochowanie wierności było powodem 15,2% wszystkich rozwodów w Polsce, w 2010 – 25,4%, w 2004 r. – 24%. Trzecim powodem, tym samym od wielu lat, jest nadużywanie alkoholu. Wśród powodów rozstania wymienia się także: naganny stosunek do członków rodziny, trudności finansowe i/lub mieszkaniowe, niedobór seksualny, różnice światopoglądowe.
Kto składa pozew?
75% wszystkich pozwów rozwodowych składają kobiety. I najczęściej są to kobiety młode, w wieku 30-39 lat, mieszkanki dużych miast. Staże małżeńskie rozwodzących się par nie są długie. Statystycznie najczęściej rozstają się pary, które były małżeństwem przez 5-9 lat (24,6% wszystkich rozwodów w 2015), a najrzadziej pary, które są po ślubie mniej niż rok lub więcej niż 25 lat.
Rozwód a dzieci
Rozstanie okupione jest przykrością, smutkiem i rozczarowaniem. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy para ma dzieci. Najczęściej rozstają się pary, które dzieci nie mają. W 2015 roku było to 41,8% wszystkich rozwodów. W tym samym roku pary, które rozstały się mając tylko jedno dziecko stanowiły 36,5%. Najrzadziej rozstają się osoby mające troje i więcej dzieci. Jeśli para nie ma dzieci, proces rozwodowy trwa zazwyczaj około 3 miesięcy. Może się zdarzyć, że para nie dostanie rozwodu, na przykład w sytuacji, gdy rozstanie spowoduje radykalne pogorszenie warunków życia dzieci i jednego z rodziców.

Rozwód po opolsku
Opolanie również się rozwodzą. Jak pokazują dane GUS w naszym województwie liczba rozwodów wzrasta:
w 1990 roku miało miejsce 955 rozwodów,
w roku 2000 już 985 par się rozwiodło,
w 2010 roku problem ten dotknął 1047 małżeństwa,
w 2013 roku odnotowano 1100 rozwodów,
a w 2014 już 1133 rozwody.
W naszym regionie jednym z najczęstszych powodów rozstania jest wspomniana już długotrwała nieobecność, która na przykład 20 lat temu była zjawiskiem marginalnym.
Rozwód – problem społeczny
W wielu krajach Europy rozstaje się znacznie więcej małżeństw niż w Polsce. Jednak z każdym rokiem jesteśmy coraz wyżej w tym przykrym rankingu i należy się spodziewać, że już wkrótce dorównamy Czechom, Duńczykom, Szwedom czy mieszkańcom Luksemburga. Coraz częściej problem rozstań poruszany jest w mediach i przez psychologów. Polacy widzą w nim problem społeczny i mają świadomość negatywnego wpływu rozwodu na psychikę dzieci, rodziców, najbliższego otoczenia.
źródła: GUS / www.onet.pl / www.wyborcza.pl


