Agnieszka, Magda, Karolina, Asia, Marta, Kasia – to tylko część młodych mam z Opola, które dwa lata temu na nowo rozpoczęły przygodę z siatkówką. Urodzenie dziecka – jednego, drugiego, trzeciego (o zgrozo!) powoduje, że często przerywamy swoje aktywności sportowe na rzecz opieki nad pociechami. Kiedy jednak dzieci są już na tyle duże, że można je zostawić na parę godzin z ukochanym mężem, to bardzo chętnie wracamy do świata porzuconego parę lat wcześniej. Tak też było w przypadku wspomnianych siatkarek.

Początki zawsze są trudne. Nieskoordynowane ciała, nie pamiętające już sprężystych, szybkich ruchów. Kondycja, której brak powodował zadyszkę już w pierwszych dwóch minutach gry. Dłonie, które już ledwo pamiętały podstawowe uderzenia. Nogi nie wybijające się choćby na pół metra w górę. Ręce, które już nie miały siły, by ledwo przebić piłkę na drugą stronę siatki. Głowa, która zapomniała o taktyce i ustawieniach. Ale kto jak nie siatkarki!

Z wielką przyjemnością każda z nich wracała do swoich umiejętności, którymi mogły się chwalić w liceum czy na studiach. Duma i pewność siebie rosły podczas każdego kolejnego spotkania. Zagrywki stawały się coraz mocniejsze, ataki coraz bardziej dokładne i mocne, a siła dwunastu mam z Opola coraz większa!

Nadszedł czas, kiedy siatkarki postawiły spróbować swoich sił w amatorskich turniejach. I to właśnie parę dni temu odbyło się pierwsze z wielu spotkań w ramach Amatorskiej Ligi Siatkówki Kobiet w Krapkowicach. Tam młode mamy występujące jako drużyna MKS Opole rozbiły miażdżącą przewagą punktów drużynę ze Strzelec Opolskich. Jest to pierwszy tak duży sukces! A bez wątpienia będą kolejne, ponieważ już dziś od godz. 18 odbędzie się nocny turniej siatkówki w Strzelcach Opolskich. Trzymamy kciuki!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

18 + 17 =