„Gdybyś wiedział, co ja wiem na temat potęgi dawania, nie pozwoliłbyś, żeby choć jeden posiłek przeminął bez podzielenia go w jakiś sposób z innym człowiekiem”. – Budda

W myśl tego cytatu Mamy z Opola po raz kolejny pomogły maluchom z Opola i okolic poczuć ducha świąt Bożego Narodzenia.

Naszą akcję rozpoczęliśmy w tym roku już na początku listopada, tworząc listę dzieci potrzebujących, głównie z pomocą fundacji Bądź Dobroczyńcą, a także podopiecznych domów dziecka w Głubczycach i Krasnym Polu. Uzbierała się ogromna lista maluchów – a dokładnie 84 dzieciaki, których świąteczne marzenia były niemożliwe do spełnienia przez bliskich.

Na liście życzeń dzieci pojawiły się przeróżne rzeczy, od artykułów plastycznych po chodzące koniki i zdalnie sterowane autka. Podopiecznym domu dziecka przede wszystkim brakowało kosmetyków i ubrań.

Mamy, jak co roku, stanęły na wysokości zadania i każde dziecko na liście znalazło swojego darczyńcę. Do akcji przyłączyły się też osoby spoza grupy: Pomarańczowa pomoc z Raj Sport Active, Royal School oraz biuro nieruchomości Investor, za co serdecznie dziękujemy!

Ogromne podziękowania wędrują także do dziewczyn z F1 Elite Fitness, które na maratonie Zumby uzbierały ponad 1200 zł i kwotą tą zasiliły naszą akcje.

PAKOWANIE

Pakowanie zajęło nam ponad 3 godziny (a była nas piątka + ośmioro dzieci, choć akurat one były zajęte raczej zabawą), pomimo faktu, że paczuszki były już posortowane i w miarę ogarnięte.

Oprócz paczuszek bożonarodzeniowych jednocześnie trwała zbiórka kosmetyków, środków czyszczących, zabawek oraz ubrań (nowych i używanych) na rzecz domu dziecka w Krasnym Polu i Głubczycach. Wiązało się to z segregacją ogromnej ilości rzeczy – można śmiało powiedzieć, że było tego ponad 50 worków – a później zapakowanie ich na auta.

 WRĘCZANIE PREZENTÓW

Dnia 19.12.2018 r. w świetlicy środowiskowej PROMYK odbyło się uroczyste wręczenie prezentów podopiecznym fundacji. Było mnóstwo wzruszeń, odrobina łez i cały ogrom radości na małych buziach. Możecie sobie wyobrazić szczęście dzieci, kiedy zaglądały do torby, a tam ich wymarzone i wyczekiwane prezenty? Na twarzach rodziców też błąkały się uśmiechy i radość z zadowolenia ich pociech.

KRASNE POLE

Dwa dni później, 21.12.2018 r., po wielu perypetiach samochodowych i stresie, w całym zamieszaniu przedświątecznym, z garnkami na gazie i w trakcie ubierania choinki Iza i Ela z Maksiem i Olą wybrały się razem z do Krasnego Pola, gdzie w okresie świątecznym przebywały dzieciaki. Trzeba przyznać, że pomimo wszystkich trudności droga była piękna, więc szybko i bezpiecznie udało nam się dojechać autami wyładowanymi po dach. Powiem szczerze, że nawet pisząc relację i wspominając te chwile, serce mi się cieszy. Już sam nasz przyjazd był ogromnym wydarzeniem! Pamiętajcie, że opiekunowie nie mieli możliwości podać nam marzeń dzieci, więc wyobraźcie sobie taką prawdziwą, niewymuszoną radość i szczęście… Uśmiech i błysk w oczach na widok kocyka, nowej bluzeczki czy paczki schoko-bons. W dobie konsumpcjonizmu, gdy każdy stara się, aby jego dzieci miały WSZYSTKO, prawdziwą radość i wdzięczność zobaczyłam właśnie tam… Gdy to piszę, łzy same cisną mi się do oczu… Cieszę się i dziękuję wam ogromnie za zaufanie, jakim obdarzyłyście nas kolejny raz. Właśnie wam zawdzięczamy wszyscy te piękne chwile…

Izabela Maciałek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

five × one =