Czy zdarzyło Wam się znaleźć w sytuacji zagrożenia życia? Czy ktoś Was zaatakował? Był nachalny? Chciał zrobić krzywdę? Czy wiecie jak się zachować w takiej sytuacji?

Nasze bezpieczeństwo to temat ważny, ale trudny, bo czy można się nauczyć odpierać atak? W codziennym życiu pełnym obowiązków ciężko znaleźć czas, aby nad tym zastanowić. Często jest tak, że dopiero gdy nam, lub komuś z naszych bliskich coś się stanie, zaczynamy szukać informacji na temat samoobrony. Ważne jest to, aby być na co dzień aktywnym fizycznie i umieć “nie stracić głowy” gdy zorientujemy się, że coś nam grozi. Co się jeszcze liczy?

 Jak zachować się w sytuacji, gdy grozi nam niebezpieczeństwo?

Kluczowym zagadnieniem jest właściwa ocena sytuacji i postępowanie w myśl zasady „maksimum efektu przy minimum wysiłku”. Przykładowo, jeśli zaatakuje nas kilku mężczyzn, chcących zabrać nam telefon, lepszym sposobem będzie oddanie tego telefonu, niż próba walki, ponieważ brak telefonu, jest zdecydowanie lepszy niż odniesienie szkód zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Z drugiej strony obrażenia jakich doznasz w wyniku walki, to lepsze rozwiązanie niż gdybyś miała zostać zabita. Sytuacja, w której napastnik Cię zwyzywa i odejdzie dumnie, przeświadczony o swoim „zwycięstwie” jest lepsza od walki, w której może go powalisz, ale sama także odniesiesz szkody.

Wystąpienie niebezpieczeństwa to oczywiście sytuacja stresowa, należy jednak pamiętać, że stres ma działanie dopingujące. Dzięki niemu w sytuacji stresowej jesteśmy szybsze i silniejsze niż zwykle. Zatem stres, jeśli oczywiście nie działa na nas paraliżująco, w sytuacji niebezpieczeństwa jest naszym sprzymierzeńcem. Zatem staramy się zachować spokój (nie dać się sparaliżować stresowi), jasność umysłu i działać instynktownie. Szkolenie z samoobrony zwiększa szanse poradzenia sobie w sytuacji niebezpieczeństwa, ale każda walka zawsze jest przerażającą, nieprzyjemną, a często również bolesną sprawą. Dobre przygotowanie do samoobrony pozwala nie dopuścić, by zła sytuacja stała się jeszcze gorsza. Jeżeli musisz się bronić, sprawy już ułożyły się źle i nie ma sensu życzeniowe myślenie, by ten stan rzeczy w ogóle nie miał miejsca. Zamiast tego musisz pogodzić się z dość niesympatyczną rzeczywistością i poradzić sobie z nią, nigdy nie zapominając, że chodzi tu o Ciebie, a nie o napastnika. Wygrasz, jeśli zakończysz starcie mniej poszkodowana, niż było to konieczne. Jeśli można do tego doprowadzić, czy to wykorzystując szansę ucieczki, czy też doprowadzając do trwałego uszczerbku na zdrowiu napastnika, ten kluczowy element pozostaje taki sam. Mówiąc krócej, w samoobronie ważne jest – zgodnie z nazwą – bronienie samej siebie, a nie pokonanie kogoś. Rób to, co musisz i zawsze pamiętaj o ostatecznym celu. Jest nim zapewnienie sobie bezpieczeństwa i możliwie dobrego samopoczucia.

dance-or-fight-1152710

Jakie są sposoby na odparcie ataku?

Nie ma „dobrych” i „złych” sposobów na odparcie ataku, a jedynie te „skuteczne” i „nieskuteczne”. Najskuteczniejszym odparciem ataku z pewnością będzie niedopuszczenie do kontaktu fizycznego. Jeśli nie dojdzie do walki, unikniemy uszczerbku na zdrowiu i potencjalnych komplikacji prawnych. Fakt, że jesteśmy w stanie pokonać potencjalnego napastnika, nie oznacza, że warto narażać się na obrażenia czy wdawać w bezsensowną konfrontację.

Wyróżnić możemy 3 główne linie obrony:

1) Uświadomienie sobie potencjalnych zagrożeń i, jeśli to możliwe, trzymanie się od nich z daleka. Czyli staramy się omijać potencjalnie niebezpieczne miejsca.

2) W momencie zaistnienia potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, dążyć do wycofania się i nie dopuścić do bezpośredniej konfrontacji. Wiele fizycznych aktów zaczyna się od eskalacji, w której dwie osoby w gruncie rzeczy nie chcą walczyć, aż do momentu, gdy ktoś zada cios. Zachowanie zimnej krwi i podjęcie w odpowiedniej chwili decyzji o oddaleniu się poważnie zmniejsza ryzyko zaistnienia aktów przemocy.

3) Są jednak przypadki, kiedy ktoś jest zdecydowany wyrządzić Ci krzywdę. Twoją ostatnią linią obrony, zanim dojdzie do fizycznego starcia, jest umiejętność zniechęcenia agresora. Większość napastników nie ma ochoty walczyć, a jedynie pobić swoją ofiarę. Jeśli potencjalny przeciwnik zobaczy, że jesteś gotowa do walki – bez względu na jej wynik – może dojść do wniosku, że nie warto szukać kłopotów. Większość niebezpiecznych sytuacji można rozwiązać lub całkowicie ich uniknąć, wykorzystując trzy pierwsze „linie obrony”. Jeżeli jednak sposoby te zawiodły i przemocy nie można uniknąć, jedynym rozwiązaniem pozostaje fizyczna samoobrona, będąca przedmiotem praktycznych zajęć z samoobrony.

Czy kobieta może obronić się przed silnym i niebezpiecznym napastnikiem?

Jest to możliwe. W przypadku, gdy nie unikniemy bezpośredniej konfrontacji ważnym będzie wykorzystanie elementu zaskoczenia, dynamiczne i zdecydowane działania oraz wykorzystanie siły napastnika przeciwko niemu. Świetnie spiszą się tutaj rozwiązania zaczerpnięte m.in. z karate, boksu czy aikido, a w przypadku bezpośredniego zwarcia, zapasów czy judo. Ważna jest tutaj, jak już wcześniej pisałam, właściwa ocena sytuacji. Skuteczna samoobrona polega na wykorzystywaniu szans – zwiększaniu własnej przewagi i odbieraniu atutów przeciwnikowi. Użyteczne mogą być także różnego rodzaju przedmioty, takie jak parasolka, torebka, obcas z buta, które, przy właściwym zastosowaniu, mogą stanowić duże wsparcie w obezwładnieniu napastnika.

rozmowa z Pauliną Dawczak, instruktor judo w TS Gwardia Opole


Paulina Dawczak prowadziła kurs samoobrony dla kobiet, zorganizowany przez Stowarzyszenie Mamy z Opola- więcej o kursie dowiesz się tutaj